kosmos

  • Ludzkość zbyt długo czeka na syg­nał od Obcych. Najwyższa pora wziąć sprawy w swoje ręce i samemu wysłać do nich wiado­mość — przekonuje Dou­glas Vakoch, który przez wiele lat pra­cował w Insty­tu­cie SETI w Moun­tain View zaj­mu­ją­cym się poszuki­waniem syg­nałów radiowych od cywiliza­cji pozaziemskich.

  • Kanadyjscy uczeni twierdzą, że wspo­ma­gane symu­lacją kom­put­erową bada­nia nad początkami Wszechświata wskazują, iż tuż po Wielkim Wybuchu miał on naturę holograficzną

  • Astronom Jason T. Wright z Penn­syl­va­nia State Uni­ver­sity (USA) twierdzi, że zami­ast szukać śladów Obcych w głębokim Kos­mosie, powin­niśmy baczniej przyjrzeć się Ziemi i sąsied­nim plan­e­tom. Wów­czas być może natrafimy na ślady tzw. dawnych rdzen­nych gatunków tech­nicznych. Pod nazwą tą Wright rozu­mie myślące istoty, które mogły żyć tu mil­iony, a nawet mil­iardy lat przed nami.

  • Plan­eta X (lub Dziewiąta Plan­eta) — hipote­ty­czny świat mający krążyć po obrzeżach Układu Słonecznego — od lat stanowi przed­miot dyskusji wśród astronomów. Najnowsze bada­nia wskazują jed­nak, że kos­miczne sąsiedztwo Ziemi może naw­iedzić jeszcze jeden wielki niebieski gość.

  • Kanadyjscy uczeni twierdzą, że wspo­ma­gane symu­lacją kom­put­erową studium nad początkami wszechświata sugeruje, że tuż po Wielkim Wybuchu miał on naturę zbliżoną do holo­gramu – powiedział Niayesh Afshordi i jego koledzy.

  • Niemal połowa materii w Drodze Mlecznej pochodzi z sąsied­nich galak­tyk i przy­była tu na fali eksplozji super­nowych. Statysty­cznie rzecz ujmu­jąc, nasze ciała w połowie zbu­dowane są więc z mate­ri­ału pozagalaktycznego…

  • Czy to możliwe, by nasz Wszechświat był w rzeczy­wis­tości superza­awan­sowaną symu­lacją kom­put­erową zapro­jek­towaną przez inteligencję z innego wymiaru?

W sprzedaży



Newsletter

Strona korzysta z plików cook­ies w celu real­iza­cji usług i zgod­nie z Poli­tyką pry­wat­ności. Możesz określić warunki prze­chowywa­nia lub dostępu do plików cook­ies w Two­jej przeglą­darce. Więcej infor­ma­cji w Poli­tyce pry­wat­ności.