Apollo 20: kreacja współczesnego mitu

Celem misji Apollo 20 miało być zbadanie spoczy­wa­jącego na Księżycu wraku obcego pojazdu między­plan­e­tarnego, który uprzed­nio został dostrzeżony na jed­nym z ofic­jal­nych zdjęć NASA


Arka­diusz Grzegorzak

Pub­likowane w sieci filmy przy­pom­i­nały do złudzenia mate­ri­ały doku­men­talne z wypraw NASA. Szoku­jąca była nato­mi­ast ich treść: wid­zowie mogli zobaczyć m.in. przelot nad gigan­ty­cznym statkiem oraz ciało przed­staw­icielki obcej cywiliza­cji. Kos­mitkę nazwano Księży­cową Moną Lisą.

Autor sen­sacyjnych taśm pisał: Pomimo uta­jnienia danych Apollo 20 należy do całego Rodzaju Ludzkiego, to ważna część naszego dziedz­ictwa. Pośród skar­bów odnalezionych w trak­cie misji znalazły się: miasto, pojazd kos­miczny, EBE Mona Lisa. (…) NASA i USAF zostaną zmus­zone, by opowiedzieć całą his­torię. Dla tych, którzy chcą wyro­bić sobie ostate­czną opinię i zwery­fikować prawdzi­wość danych — uda­j­cie się na ofic­jalny ser­wer NASA i poszuka­j­cie następu­ją­cych zdjęć: as15-​9625 i as15-​9630, które ukazują obcy statek.

Przeglą­daj SPIS TREŚCI numeru 1/​2018

Moja sty­czność z mitem Apollo 20 zaczęła się jakiś czas później. Zna­jomy poprosił mnie o ocenę tych mate­ri­ałów. Byłem już wtedy od kilku lat kry­tykiem fil­mowym spec­jal­izu­ją­cym się w ekra­nowej sci­ence fic­tion. Pisałem eseje, recen­zje, repor­taże z planów zdję­ciowych. Miałem też okazję przyglą­dać się zza kulis pro­ce­sowi tworzenia trików mod­e­lowych i opty­cznych w fir­mie Tip­pett Stu­dio, która wielokrot­nie zdoby­wała Oscary, pod­czas ich prac nad sequelem Żołnierzy kos­mosu. Świat efek­tów wiz­ual­nych był mi doskonale znany.

Muszę przyz­nać, że zostałem oczarowany mate­ri­ałami, które opub­likował ów rzekomy astro­nauta. Oto wresz­cie ktoś zaan­gażował tal­ent, wiedzę, pasję w wykre­owanie spek­taku­larnych ujęć odt­warza­ją­cych pier­wsze etapy misji kos­micznej i pier­wszy kon­takt z inną cywiliza­cją. Jakże lep­sze, dojrzal­sze, doskon­al­sze były owe krótkie filmiki niż doty­chcza­sowe misty­fikacje: ama­torskie klipy Eduarda Billy’ego Meiera, chao­ty­czne rozbebeszanie lalki sfil­mowane z trzęsącej się kamery (tzw. autop­sja Obcego z Roswell) czy Wywiad Vic­tora z kukłą ufonauty…

To jedynie frag­ment niniejszego artykułu. Pełną wer­sję przeczy­tasz w 1/​2018 dostęp­nym także jako e-​wydanie.

W sprzedaży




Newsletter

Strona korzysta z plików cook­ies w celu real­iza­cji usług i zgod­nie z Poli­tyką pry­wat­ności. Możesz określić warunki prze­chowywa­nia lub dostępu do plików cook­ies w Two­jej przeglą­darce. Więcej infor­ma­cji w Poli­tyce pry­wat­ności.