Obcy mogli już tu być! - twierdzą naukowcy

Fakt, że żadna pozaziemska cywilizacja nie skontaktowała się dotąd z ludzkością nie świadczy o tym, że jesteśmy sami w galaktyce - podkreślają autorzy artykułu opublikowanego w sierpniu 2019 w czasopiśmie The Astronomical Journal, poszukujący alternatywnych rozwiązań tzw. paradoksu Fermiego.


NŚ 10/2019

W nawiązaniu do przemyśleń włoskiego fizyka-noblisty, wskazuje on na sprzeczność występującą pomiędzy dużymi szansami na istnienie w Kosmosie inteligentnych form życia, a brakiem kontaktu z nimi. Jak wyjaśnia jednak dr Jonathan Carroll-Nellenback - jeden z autorów wspomnianej publikacji, nauka nie byłaby w stanie wykryć śladów odwiedzin prehistorycznych astronautów, jeśli miały one miejsce miliony lat przed pojawieniem się człowieka. Musimy więc porzucić antropocentryczny światopogląd i spojrzeć prawdzie w oczy: tylko my zakładamy, że Kosmici muszą przylecieć na Ziemię. Równie dobrze mogą omijać nasz glob, bądź z zasady nie odwiedzają światów zamieszkanych.

Osobna kwestia to ogromne kosmiczne odległości. Carroll-Nellenback razem z kolegami stworzył hipotetyczny model kolonizacji galaktyki przez pozaziemskie cywilizacje. Według niego nie musi ona przebiegać tak, jak w filmach fantastycznych, gdzie mamy na ogół do czynienia z kosmicznymi żeglarzami o nieograniczonych możliwościach. Obcy mogą liczyć siły na zamiary. Jeżeli wiedzą o istnieniu ludzi, niewykluczone, że dopiero przygotowują się do wyprawy, wyczekując najdogodniejszej pozycji ich układu gwiezdnego względem naszego, co znacznie skróciłoby czas podróży. Do tej pory astronomowie nie brali takiej możliwości pod uwagę. Z tego właśnie powodu nie należy przejmować się milczeniem gwiazd.

Grudniowy "Nieznany Świat" już w sprzedaży! ⇐

- Nie oznacza ono, że jesteśmy sami, tylko że nadające się do zamieszkania planety są być może trudniej dostępne niż dotąd zakładaliśmy - podsumowuje Carroll-Nellenback.

Tymczasem na początku września br. prawnik Leah Trueblood oraz astrofizyk Peter Hatfield z Oxford University opublikowali wyniki sondażu, w którym zapytali Brytyjczyków o to, kto ich zdaniem powinien rozmawiać z Obcymi w imieniu Ziemian, gdyby kiedyś doszło do kontaktu. 39 procent respondentów uznało, że jest to rola naukowców, 15 proc., że decyzję należy pozostawić politykom. Według 11 proc. konieczne okazałoby się przeprowadzenie referendum, zaś 12 proc. chciałoby zaangażowania w sprawę ludowych posłów wyłonionych spośród ogółu społeczeństwa. Do braku własnego zdania na ten temat przyznało się 23 proc. ankietowanych.

Czytaj także:

Skomentuj na naszej grupie dyskusyjnej

• Obcy poddają Ziemię kwarantannie?

Kontakt z obcą "mikrocywilizacją"

W sprzedaży



Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Więcej informacji w Polityce prywatności.