Zagadka Szmaragdowej Tablicy

Hermes Trismegistos był według jednych przedchrześcijańskim prorokiem, dla innych mistrzem sztuk tajemnych, z którego nauk czerpie współczesna ezoteryka i okultyzm. Na sporządzonej przez niego Szmaragdowej Tablicy zapisany miał być sekret Kamienia Filozoficznego, dającego alchemikom władzę nad siłami Przyrody.


Małgorzata B. Jakubiak 4/2019

Zapaleńcy, których wciągnęły badania alchemiczne, poświęcali im nie tylko swój spokój, czas, ale także - jakże często - życie. Co było celem ich gorliwych i pełnych poświęcenia poszukiwań?

Alchemia jest do dziś owiana aurą niesamowitości. I nic w tym dziwnego, gdyż stanowiła pilnie strzeżoną wiedzę tajemną, posługującą się alegorycznym językiem i symboliką oraz przenośniami skrywającymi jej prawdziwy sens. Zagadkowy sposób wyrażania się był nieomal obowiązkiem alchemików, stąd bardzo wiele spośród tych zapisków jest niemożliwych do pojęcia dla niewtajemniczonych.

Znaczenia słowa alchemia okazują się różne i niejednoznaczne. Być może pochodzi ono od greckiego wyrazu chymos, czyli nadający smak, albo chymeja - mieszanina, lub też od egipskiego chemi - ciemny, trudny do pojęcia, ale też określenia czarnej barwy, co może nawiązywać do koloru ciała boga Ozyrysa, do którego alchemicy często odwoływali się. Słowem Khemn (khamechemi) czyli czarna ziemia nazywany był także sam Egipt.

Przeglądaj spis treści numeru 4/2019 lub zamów wersję elektroniczną NŚ

W czasach swego rozkwitu alchemia miała wiele imion: nazywano ją mądrością świętą, egipską, hermetyczną, spagiryjską lub też filozofią natury.

W popularnym, najbardziej powszechnym rozumieniu (uproszczony i pozbawiającym alchemię jej prawdziwego sensu) ma ona oznaczać sztukę przemiany metali nieszlachetnych w szlachetne, a zatem w srebro i złoto. Prawdą jest, iż alchemicy zakładali istnienie tajemniczej substancji zwanej Kamieniem Filozoficznym albo też Kamieniem Mądrości, Elixirem Wielkim, Magysteryjum Wielkim bądź Tynkturą Czerwoną. Przedziwna ta substancja, barwy ponoć purpurowej, albo purpurowo-żółtej, czy też koloru dzikiego maku, o zapachu wypalonej soli morskiej (jej opisy są różne) dodana wedle ścisłych przepisów do metali nieszlachetnych przemieniała je w złoto. Wierzyli też w istnienie drugiej substancji, zwanej Kamieniem Filozoficznym Drugiego Stopnia, Elixirem Małym, Magysteryjum Małym, Tynkturą Białą. Dodana do metali nieszlachetnych czyniła z nich srebro.

Jednak poświęcenie, z jakim oddawano się badaniom nad wytworzeniem Kamienia Filozoficznego, nie wynikało jedynie z dążenia do bogactwa. Kamień Filozoficzny to coś znacznie więcej, aniżeli tylko zdolność wytwarzania złota i srebra. Miał być kwintesencją filozofii przyrody, dającą człowiekowi zdolność zawładnięcia jej najpotężniejszymi i najważniejszymi siłami...

To jedynie fragment artykułu. Pełną wersję przeczytasz w NŚ 4/2019 dostępnym także jako e-wydanie

W sprzedaży



Newsletter

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Więcej informacji w Polityce prywatności.