Radiesteta na straży zdrowia i życia

Spis treści

Maria Rojek

Władysław IwanekWykonał setki ekspertyz radiestezyjnych budynków mieszkalnych i gospodarskich. Dzięki wykryciu i zneutralizowaniu szkodliwego promieniowania w placówkach medycznych, domach pomocy społecznej oraz halach fabrycznych, mieszkańcy i użytkownicy tych obiektów mogą uniknąć zagrożenia dla zdrowia. Jako rzeczoznawca i biegły sądowy mgr inż. Władysław Iwanek zabiega o to, by radiestezja pomagała ludziom w ich codziennym życiu i pracy.

Jest absolwentem Wyższej Szkoły Rolniczej w Poznaniu, a radiestezją zainteresował się w latach 80-tych ubiegłego wieku. Wraz z nieżyjącym już kolegą Czesławem Mościckim należał do grona założycieli Sekcji Radiestezji i Ochrony Środowiska przy Oddziale Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Rolnictwa NOT w Poznaniu. W 1986 r. jako zastępca przewodniczącego sekcji, którą kierował mgr inż. Czesław Mościcki, został wybrany do Krajowej Komisji Kwalifikacyjnej ds. radiestezji. Jej zadaniem było sprawdzanie kwalifikacji i przeprowadzanie egzaminów kandydatów na rzeczoznawców SITR w specjalności radiestezyjnej.
Jako doświadczony fachowiec Władysław Iwanek do dziś weryfikuje wiedzę kandydatów na radiestetów i bioterapeutów. Jest wiceprzewodniczącym obu sekcji oraz komisji kwalifikacyjnych: radiestezji i bioterapii, działających przy Izbie Rzemieślniczej w Poznaniu.

Jak łatwo zauważyć, dzisiejszy Poczet healerów... wykazuje wyrazisty przechył radiestezyjny. Działalność bohatera reportażu ma jednak aż nadto wiele wspólnego z ludzkim zdrowiem – jego zabezpieczeniem, ochroną oraz walką z chorobami. Dlatego uznaliśmy, że prezentacja sylwetki Władysława Iwanka w tej właśnie rubryce jest w pełni uzasadniona.
Redakcja

Z początku nie wierzył w swoje predyspozycje.
Przekonał go właśnie Mościcki, proponując spacer z różdżką w terenie. Okazało się, że pan Władysław, wówczas młody działacz NOT, namierzył nie tylko pasy geopatyczne, ale również bezbłędnie wskazał lokalizację studni, określając też głębokość warstwy wodonośnej i wydajność źródła.
Ten pierwszy sukces skłonił go do poważnego zainteresowania się radiestezją. Zaczął studiować literaturę przedmiotu, ukończył kursy w dziedzinie radiestezji i bioterapii. Doszedł jednak do wniosku, że trzeba skoncentrować uwagę na jednej dziedzinie, aby osiągnąć w niej prawdziwe mistrzostwo. Wybrał radiestezję, bo jego zdaniem, walkę z chorobą należy rozpoczynać w miejscu, gdzie się zaczęła: w mieszkaniu albo w miejscu pracy.

Tam, gdzie powstaje choroba

Władysław Iwanek uważa, że żadne leczenie: ani metodami medycyny akademickiej, ani z zastosowaniem kuracji naturalnych nie przyniesie pozytywnych rezultatów, dopóki chory będzie przebywał godzinami na pasach geopatycznych, narażony na szkodliwe promieniowanie. Emitują je żyły wodne (zwłaszcza ich skrzyżowania), uskoki, a także niektóre znajdujące się w podłożu minerały. Niebezpieczne są też węzły siatki szwajcarskiej, która jest jakby siecią zarzuconą z Kosmosu na Ziemię. Jej rozmiary to: 2,5 m w kierunku wschód – zachód, 2 m w kierunku północ- południe. Jeśli ktoś śpi na węźle tej sieci, zacznie niedomagać.
Ciekawe, że sami lekarze spostrzegli niekorzystny wpływ promieniowania radiestezyjnego. Jeśli pacjent, mimo zastosowania właściwej terapii, nie wracał do zdrowia, zalecali konsultację u radiestety. Kiedy rektor jednej z uczelni w Poznaniu, zauważył, że bez wyraźnych powodów źle sypia, zwrócił się o pomoc do mojego rozmówcy. Okazało się, że dom pobudował na żyłach. Trzeba było zastosować odpromienniki.

Praktyka medyczna wskazuje na to, że strefy geopatyczne wywierają niekorzystny wpływ na zdrowie. W szpitalach okazywało się niejednokrotnie, że na niektórych łóżkach chorzy szybciej wracali do zdrowia, rany goiły się prędzej, bez komplikacji, natomiast na innych leczenie ciągnęło się dłużej.
 Władysław Iwanek prezentuje plan sytuacyjny pomiarów radiestezyjnych Instytutu Ortopedii i Rehabilitacji im. Karola Marcinkowskiego przy ul. 28 Czerwca w Poznaniu sporządzony w skali 1: 500Aby pomóc chorym, Władysław Iwanek i Czesław Mościcki wykonali w czynie społecznym plan sytuacyjny pomiarów radiestezyjnych w skali 1: 500 Instytutu Ortopedii i Rehabilitacji im. Karola Marcinkowskiego przy ul. 28 Czerwca w Poznaniu. Okazało się, że w Klinice Ortopedycznej krzyżowały się aż trzy potężne cieki podziemne. Promieniowanie żył wodnych okazało się bardzo silne także w sali gimnastycznej i na basenie. Trzeba było zastosować neutralizatory.
Iwanek przygotował też ekspertyzy radiestezyjne dla domów pomocy społecznej w Lisówku i Łężeczkach. W ich wyniku ustalono, że teren, na którym stał obiekt w Łężeczkach, był prawie czysty, tj. wolny od promieniowania geopatycznego. Natomiast w Łisówku strefy geopatyczne o znacznym natężeniu promieniowania wymagały zastosowania odpromienników. Warto zaznaczyć, że wpływ geopatii jest szczególnie niebezpieczny dla osób, które przez wiele godzin, nawet kilkanaście na dobę, pozostają w miejscach napromieniowanych. Należą do nich właśnie schorowani, mniej mobilni seniorzy, czasem prawie nieopuszczający łóżek.

W sprzedaży



Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Więcej informacji w Polityce prywatności.