Lekarz zwierząt, diagnosta i uzdrowiciel ludzi

Spis treści

Maria Rojek

Doktor Bogumił WojnowskiDo doktora Bogumiła Wojnowskiego z Warszawy trafiają ludzie, którzy od wielu lat daremnie szukają lekarstwa na swoje dolegliwości. Stosowane przez niego absolutnie nowatorskie i nigdzie indziej niespotykane metody diagnozy oraz terapii budzą zaciekawienie, ale i przynoszą wymierne efekty.

Kiedyś był pracownikiem naukowym Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, w polskiej nauce, niestety, silna indywidualność, niezależność poglądów, nowatorstwo utrudniają karierę. Kto ma odwagę myśleć inaczej niż szef, zazwyczaj musi odejść. Tak było również w tym przypadku. Dziś lekarz weterynarii Bogumił Wojnowski nie żałuje decyzji o swoim rozstaniu z uczelnią wymuszonej przez nieprzychylnych mu profesorów. Pomocną dłoń podał mu prof. Stanisław Kozłowski, fizjolog wysiłku oraz kierowany przez niego zespół z Instytutu Medycyny Doświadczalnej PAN. Zdobytą tam wiedzę, pogłębił podczas stypendium w klinikach w Berlinie i zastosował po powrocie do kraju, współpracując z trenerami koni wyścigowych i hodowcami psów rasowych, głównie dużych ras.
Opracował autorskie programy monitoringu treningu i żywieniowego wsparcia wzrostu i rozwoju młodych organizmów. Zarazem czas spędzony w Berlinie pozwolił mu na kontakty z homeopatią i innymi metodami medycyny niekonwencjonalnej.

Dzisiaj, w swoim gabinecie "Integrum" dr Wojnowski zajmuje się tym, co lubi: biokomunikacją, homeopatią, fitoterapią i suplementacją. Jest pierwszym propagatorem w Polsce metody detoksykacji u ludzi, według dr. Josefa Jonasza z Pragi.
Wkłada na co dzień ogromny, twórczy wysiłek w uzdrawianie i ratowanie ludzi oraz zwierząt. Takiej działalności jak on nie prowadzi nikt inny w Polsce, a może i na świecie.
Oprócz swojego mistrza, dr. Josefa Jonasza, którego przed 8 laty sprowadził do Polski, wysoko ceni prof. Włodzimierza Sedlaka, twórcę bioelektronicznej koncepcji życia. To jego badania stworzyły podwaliny dla rozwoju medycyny kosmicznej oraz biokomunikacji i telediagnostyki.
Do doktora trafiają ludzie chronicznie chorzy, którzy od wielu lat daremnie szukają lekarstwa na swoje dolegliwości. Byli już wszędzie, u różnych uzdrowicieli, często też próbowali takich nowinek technicznych jak diagnostyka aparatami Vega, Biocom, Mora itp. Niestety, z marnym (lub żadnym) skutkiem. Przyczyna niepowodzeń jest prosta: lekarze różnych specjalności nie są w stanie pomóc pacjentowi, jeśli trzymają się schematów medycznych a nie dostrzegają tzw. kompleksowej przyczyny choroby. Sytuacja jest tym trudniejsza, że wyniki ich badań często nie odbiegają od normy, a mimo to pacjent słania się na nogach.

Dawniej grypa była grypą, odra – odrą, ospa – ospą. Jednostki chorobowe miały charakterystyczne objawy, były łatwiejsze do diagnozowania niż dziś. Ostatnimi czasy jednak symptomy stały się nietypowe, coraz trudniej określić, co dolega choremu – stwierdziła moja lekarka rodzinna, jedna z przedstawicielek medycyny akademickiej.
To prawda – mówi dr Wojnowski, któremu referuję jej opinię. – Dzieje się tak, ponieważ mamy do czynienia z tzw. kompleksami toksycznymi. A to oznacza, że choroba ma wiele różnych przyczyn natury genetycznej, wrodzonej i cywilizacyjnej, tj. środowiskowej.

Czynnikiem, niestety zazwyczaj pomijanym, są zoonozy – choroby odzwierzęce. Tymczasem okazuje się, że dysfunkcje zdrowotne ludzi i zwierząt mają te same przyczyny. Chorujemy bowiem na to samo, co nasi bracia mniejsi. Nie ma w tym nic dziwnego. Już w jaskiniach towarzyszyły nam psy i inne udomowione zwierzęta. Nad maleńkim Jezusem w szopce betlejemskiej pochylały się wół i osiołek.

Bakteria czy informacja?

Za czynniki chorobotwórcze powszechnie uważa się bakterie i wirusy oraz grzyby. Jednak obecnie choroba, zwłaszcza ta chroniczna, trudna do zdiagnozowania, bywa wynikiem wielu informacji odziedziczonych po przodkach, albo nabytych w środowisku, w którym się obracamy. Dla ścisłości: nie chodzi tylko o dziedziczne obciążenia genetyczne. W komórkach (a właściwie w genach) zapisane są informacje o chorobach, na które cierpieli rodzice i dziadkowie. Taka "toksyczna informacja" utrudnia prawidłowe funkcjonowanie układu odpornościowego. Pojawiają się objawy nietypowych schorzeń, na które trudno znaleźć lekarstwo. Tak było np. w przypadku 60-letniej mieszkanki wsi, która trafiła do Wojnowskiego. Przyczyną dolegliwości w jej przypadku okazała się informacja o malarii, na którą chorował jej dziadek – żołnierz Legii Cudzoziemskiej.

Na ogół nie zdajemy sobie z tego sprawy, jaki bagaż informacji w sobie dźwigamy i jakie zagrożenia pojawiają się niemal na każdym kroku. Po wojnie większość krów chorowała na gruźlicę i całe pokolenia piły mleko zawierające Mycobacterium bovinum. Na gruźlicę chorują też psy (za sprawą M. canis) oraz drób (M. aviarum). Inna forma tej choroby to trąd, wywołany przez M. leprae.
Gdy do gabinetu wchodzi osoba z krzywymi zębami przednimi, czy widoczną łysiną dr Wojnowski od razu podejrzewa, że ma do czynienia z ukrytą, zakodowaną w genach gruźlicą, której może towarzyszyć informacja o spirochetach, m.in. syfilisie. Może trudno w to uwierzyć, ale wiele osób wciąż nosi informacje o tej chorobie, która szerzyła się w Europie w XVII wieku. Bakterie i wirusy uszkadzają bowiem geny, a wadliwa informacja (mutacja genu) jest powielana przez pokolenia!
Krosty i nadżerki oraz pęcherzyki na skórze mogą też informować o zetknięciu z ospą bydlęcą – krowianką. Zarazki tej choroby trafiają do mleka wraz ze złuszczonym nabłonkiem z krowich wymion (strzyków). W taki sam sposób do mleka dostaje się wirus brodawczycy – jego mutant jest znany obecnie jako HPV (Human Papilloma Virus). Mutacje czynników odzwierzęcych dotyczą także powszechnej kiedyś i obecnie spotykanej białaczki u zwierząt: bydła, koni, drobiu. Nie pozostają bez wpływu na szerzenie się tych chorób wśród ludzi. Tylko czy ktoś to bada?

W sprzedaży



Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Więcej informacji w Polityce prywatności.