Nieznany Świat 10/2015 (298)

W NUMERZE

  • Po co komu „Nieznany Świat”?
    W tak szczególnym numerze związanym z 25-leciem pisma nie mogło zabraknąć akcentów jubileuszowych, choć postanowiliśmy dozować je nieprzesadnie, by nie przytłoczyły wydania, jakie trzymają Państwo w ręku. Jednym z takich akcentów jest sonda na temat naszego miesięcznika, w której na jego temat wypowiadają się współpracownicy i długoletni Czytelnicy tytułu od najstarszych wiekiem (94 letni arcybiskup Bolesław Pylak) po ponad trzykrotnie młodszego Piotra Cielebiasia (lat 29). M.in. odpowiadając na pytanie, czym jest dla niego Nieznany Świat, znany reżyser teatralny Andrzej M. Marczewski mówi: Wolnością służącą rozwojowi Duszy i Trójjednią Sensu, Myśli i Prawdy, a Danuta Kuczyńska z Warszawy pisze, iż dziękuje za to, że twórcy czasopisma szanują czytelnika i jego pragnienie bycia sobą – coraz lepszym, dojrzalszym człowiekiem. Do wspomnianych wątków nawiązuje również, zaskakujący nawet dla nas, artykuł Krystyny Kruczyńskiej Trzecie oko kota Schrödingera o prekognicyjnych treściach, sygnalizujących – zdaniem autorki – nieustannie swoją obecność na łamach miesięcznika
  • Swedenborg nieznany
    Gdy pastor Arvid Ferelius zapytał leżącego na łożu śmierci jednego z największych w historii świata wizjonerów, czy wszystko, co pisał o swoich podróżach w zaświaty i na inne planety, rzeczywiście miało miejsce, padła odpowiedź: Kiedy przejdziecie do wieczności, sami się przekonacie. Będziemy wtedy mieli dużo do omówienia. Piotr Cielebiaś przypomina sylwetkę i działalność słynnego Buddy Północy, ujawniając sporo nowych, nieznanych faktów z jego życia. Okazuje się, że biografia legendarnego mistyka i naukowca nadal skrywa wątki, o jakich rzadko się mówi
Czytaj więcej...

Nieznany Świat 9/2015 (297)

W NUMERZE:

  • Superorganizmy: kosmiczny kod?
    Współczesne metropolie coraz bardziej przypominają wykształcone drogą ewolucji samoistne byty, w których ludzie pełnią rolę tkanki, a zamieszkujące wielkie miasta zbiorowości upodabniają się do owadów społecznych. Jak przy tymtwierdzi dwóch naukowców z Uniwersytetu Harvarda, którzy analizują zachowanie galaktyk na przestrzeni milionów lat, procesy zachodzące we Wszechświecie i obserwowane w trakcie rozwoju potężnych ludzkich skupisk wykazują takie same prawidłowości, znajdując swoje odzwierciedlenie w tych samych matematycznych wzorach (!). Bardzo ciekawe ustalenia i oryginalne wnioski
  • Nieprawdopodobne spotkanie, które było faktem
    To nie jest tabloidowy humbug. Z odtajnionych dokumentów FBI dotyczących okresu II wojny światowej jednoznacznie wynika, że w okresie niemieckiej inwazji na Polskę doszło do supertajnego spotkania Hitlera i Stalina we Lwowie. Przed przyjazdem tajemniczego pociągu z Moskwy w październiku 1939 r. opróżniono całą tamtejszą stację z ludzi oraz innych składów. Czego dotyczyła odnaleziona korespondencja między sowieckim generalissimusem a ambasadorem Niemiec w ZSRR, hrabią Friedrichem Wernerem von der Schulenburgiem i kto kogo ograł w dyplomatycznym pokerze, w którym stawką był m.in. los naszego kraju? Mało znane, sensacyjne informacje!
Czytaj więcej...

Nieznany Świat 8/2015 (296)

W NUMERZE:

  • Mikroporcje złej energii?
    Wygląda na to, że pewne mentalne zapisyw tkance rzeczywistości, nawet te sprzed wieków, potrafimy nie tylko odkodować, lecz w pewnych sytuacjach również z nich korzystać, modyfikując zawarte tam informacje. Dzieje się tak dzięki emocjom, za pomocą których tworzymy niebywale trwały wzór, czytelny nawet po upływie bardzo długiego czasu. Niesamowicie ciekawy i inspirujący tekst Roberta Buchty przemierzającego strefy przebiegu linii geomantycznych z losowym generatorem przypadku w ręku, w tym przypadku w poszukiwaniu miejsc przesiąkniętych niegdyś ludzkim cierpieniem i dramatem
  • Ilu nas jest?
    Czy umysł, będący jednością, może podzielić się na kilka odrębnych osobowości, które funkcjonują obok siebie, nie zdając sobie sprawy z faktu, iż egzystują w tej samej głowie? Okazuje się, że tak. Mało tego, znane są przypadki osób posiadających w sobie kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt alternatywnych bytów! Nic więc dziwnego, że zaburzenie osobowości wielorakiej (MPD), bo o nim mowa, budzi ciekawość nie tylko lekarzy, lecz także etnologów, antropologów i parapsychologów. Dzieje się tak dlatego, ponieważ w schorzeniu tym znajdują odbicie różne zjawiska: szamanizm, opętanie, channeling, a także reinkarnacja. W trzyczęściowym cyklu Wojciecha Chudzińskiego przeczytamy m.in. o seryjnych mordercach, którzy nie wiedzieli o tym, że zabijają, 24 osobowościach Billy’ego Milligana - pierwszego uwolnionego od winy przestępcy z MPD, jak też o tym, że poszczególne subosobowości różnią się wskaźnikami fizjologicznymi i aktywnością bioelektryczną mózgu w zapisie EEG, co sugeruje, że w jednej głowie faktycznie funkcjonują różne osoby! Wygląda na to, że opisany przez Roberta L. Stevensona przypadek dr. Jekylla i pana Hyde’a to twarda rzeczywistość. Można by natomiast zadać pytanie, czy nie jest tak, że w MPD mamy do czynienia z jakimś psychicznym okupantem, z mentalnymi hakerami, którzy włamują się wprost do naszych umysłów?
Czytaj więcej...

Nieznany Świat 7/2015 (295)

W NUMERZE:

  • Kontakt
    We włoskim miasteczku Grosseto niedaleko Mediolanu działa założone przez Marcello Bacciego Centrum Badań Psychotronicznych, w którym od 50 lat odbywają się seanse łączności z rozmówcami z zaświatów. Rolę aparatury przekazującej głosy z innych wymiarów pełni stare, zabytkowe radio, przy czym przekazy następują również po wyjęciu z niego lamp. Świadkami i uczestnikami wspomnianych rozmów w tym okresie było parę tysięcy osób, wśród których znaleźli się również fizycy i inni naukowcy. Centrum transkomunikacyjne Bacciego odwiedziła w przeszłości nieżyjąca już korespondentka Joasia Bukowska, która napisała stamtąd obszerny reportaż. Obecnie wracamy do Grosseto, ujawniając nowe, zdumiewające fakty, o których węgierski profesor Erwin Laszlo, autor książki Quantum Shift in the Global Brain mówi, że cieszy się, iż mógł porozumieć się z kimś po drugiej stronie. W tamtejszych sensach transkomunikacyjnych uczestniczył również ojciec dr Francois Brune - laureat Nagrody Honorowej za 2008 r., autor licznych książek na ten temat, m.in. najbardziej znanej spośród nich Umarli mówią. Raport
  • Mali bracia o wielkich sercach
    Motto tego numeru nawiązuje m.in. do anonsowanego tu wzruszającego i poruszającego tekstu dr Małgorzaty Stępień. O zwierzętach i ich odczuwaniu przyjaźni, emocjach i procesach myślowych, kontaktach z nami w życiu codziennym – i po porzuceniu fizycznej powłoki. Także o ratowaniu przez nie ludzi, nieprawdopodobnych wręcz podróżach w poszukiwaniu utraconych właścicieli - i wiele więcej. Część pierwsza w tym wydaniu, dokończenie za miesiąc
Czytaj więcej...

Nieznany Świat 6/2015 (294)

W NUMERZE:

  • Tajemnice Ślęży: śledztwo paranormalne
    Nazywana Świętą Górą i uważana za największe, obok Wawelu, miejsce mocy w Polsce, mimo kolejnego etapu badań naukowych nadal skrywa prawdę o swojej przeszłości. Ciągle niczego nie wiadomo o ludach zamieszkujących niegdyś jej okolice i pochodzeniu odnajdywanych w tym rejonie zagadkowych artefaktów. Co natomiast mówi na temat dziejów Ślęży archeologia paranormalna, o której pisaliśmy przed paru laty w kilkuodcinkowym cyklu? Prezentujemy rezultaty eksperymentu przeprowadzonego z udziałem znanej i zaprzyjaźnionej z redakcją ekstrasenski Tamary Jermakowej-Szymańskiej, która w swoich wizjach ujrzała zaskakujące obrazy oraz wydarzenia. Niektóre z nich wydają się już obecnie znajdować potwierdzenie, inne być może zostaną wyjaśnione w nieodległej przyszłości. Wielka Woda i pobudzające wyobraźnię rzeźby, nieznany metal i Kobieta z Rybą - znalezisko znikąd. Część pierwsza w tym numerze, dokończenie za miesiąc
  • Przeklęty raj na atolu Palmyra
    To niezamieszkałe, porośnięte bardzo gęstą roślinnością miejsce leży w połowie drogi pomiędzy Hawajami a amerykańskim Samoa. Nieziemsko piękny, uformowany przez koralowce wokół kaldery po wulkanie pierścień, nazywany przez niektórych wyspą, cieszy się wyjątkowo złą sławą związaną z manifestowaniem się tam mrocznych zjawisk i fenomenów, które stały się przyczyną śmierci wielu ludzi. I nie chodzi tylko o kumulację w pobliżu Palmyry katastrof morskich oraz lotniczych (w okresie wojny na atolu zainstalowano bazę wojskową), lecz także serię zdarzeń, których nie zdołano wyjaśnić do dziś. Ci, którzy tam okresowo przebywali, mówią o poczuciu nieuchwytnego zagrożenia, a o samej wyspie jak o czującej, myślącej i złośliwej. Pewien człowiek morza, który spędził na Palmyrze kilka tygodni, napisał: Tam jest coś złego. Miałem cały czas odczucie, że nie należę do tego świata (…). Nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że ta wyspa mnie wręcz nie chce, a w miarę upływu dni przekonanie to narastało i zmusiło do jej opuszczenia. A inny powiedział: (Ona) wygląda na najbardziej nieprzyjazne ze wszystkich miejsc, jakie poznałem. Byłem na wielu atolach, ale Palmyra jest inna. Zagadkowe zaginięcia i incydenty, włącznie z najgłośniejszym z nich w postaci podwójnego morderstwa, które miało później swój niezwykły ciąg dalszy - a w tle urzekająca przyroda, jaką można podziwiać na towarzyszących tej publikacji zdjęciach
Czytaj więcej...

W sprzedaży



Newsletter

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Więcej informacji w Polityce prywatności.