Podręcznik psychomagii

PODRĘCZNIK PSYCHOMAGII. Praktyka szamańskiej psychoterapii
Alejandro Jodorowsky
Wydawnictwo ILLUMINATIO Łukasz Kierus, Białystok 2017

Psychomagia nie jest dyscypliną naukową – uprzedza chilijski terapeuta Alejandro Jodorowski (ur. 1929). – Jest tworem artystycznym, wywodzącym się w z teatru. Dzięki niej możemy rozbudzić kreatywność w kliencie i sprawić, że stanie się on swoim własnym uzdrowicielem. Przodkowie tego popularnego reżysera teatralnego i filmowego (kultowy Kret, Święta Góra, Święta krew), aktora i pisarza (m. in. wydany w Polsce Taniec rzeczywistości), a także znawcy tarota wywodzą się z ukraińskich Żydów: Jodorowski czerpie jednak z tradycji wszystkich religii, kultur i nurtów psychologicznych. Jako jeden ze współtwórców psychogenealogii włączył do swego systemu aspekty emocjonalne, zdrowotne czy materialne, nieświadomie dziedziczone przez kolejne pokolenia po swych antenatach.   

Terapeuta nie pomija także szamanizmu i magii ludowej, gdyż działają nie tylko jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, ale i skutecznie. Podczas konsultacji nie koncentruję się na ukazaniu źródeł problemu, lecz bez najmniejszego trudu proponuję konkretne akty psychomagiczne, które niekiedy wydają się niemożliwe do wykonania, surrealistyczne lub absurdalne – przyznaje Jodorowski. Te symboliczne rytuały przywodzą na myśl baśnie, których bohaterowie muszą wyruszyć w podróż i pokonać wiele przeszkód, by zdobyć cudowny lek, miłość wybranka czy ukryty skarb.

System terapeutyczny Jodorowskiego dowodzi bowiem, że nie sposób dotrzeć do nieświadomego umysłu poprzez racjonalne rozwiązania, stosowane przez konwencjonalną psychoanalizę, zdroworozsądkowe podejście czy tzw. pozytywne myślenie. W dążeniu do samorealizacji należy raczej użyć języka snów, dramy i symbolicznych rytuałów, które z nim rezonują. Dzięki temu można pozbyć się stłumionej traumy z dzieciństwa, przetransformować buzujące emocje i pokonać głęboko zakorzenione lęki. 

Sam autor zdradza, że psychomagiczne akty, które zaleca swym klientom, nie są wytworem jego intelektu, lecz nieświadomości. Jedynie dodatkowe objaśnienia pewnych aspektów aktu pochodzą z racjonalnego umysłu. Dlatego zamieszcza szczegółowe zalecenia dla terapeutów, pragnących pracować jego metodami, co do dziedzin, które powinni przestudiować – w tym m.in. symbolikę tarota – jak i wypracowania pożądanych cech osobowości.       

W swym podręczniku terapeuta przytacza akty pomocne zarówno w problemach jednostkowych, jak i społecznych. Te ostatnie dotyczą całych grup socjalnych, miast, państw i planety: mordów politycznych, głodu, dostępu do wody, dyskryminacji kobiet, współpracy w miejsce rywalizacji sportowej i naukowej. Natomiast indywidualni klienci dowiedzą się, jak pokonać np. egzemę, bulimię, anoreksję, impotencję, oziębłość, jąkanie się, uzależnienie od używek i narkotyków, pozbyć się kurzajek, zazdrości, agresji, depresji, dziecięcego cierpienia czy etykietek, przezwyciężyć problemy małżeńskie, zawodowe, miłosne i lęki egzystencjalne oraz wiele innych.

Trzeba jednak zwrócić uwagę, że wiele z zalecanych tu aktów cechuje nie tylko drastyczność, ale i perwersja: wymagają przełamywania tabu i używania takich substancji, jak ekskrementy, sperma czy krew menstruacyjna. Nie każdy bowiem odważy się na spacer po mieście w szmatach wysmarowanych kałem, paradowanie nago na rodzinnym przyjęciu czy jazdę bez ubrania ruchomymi schodami w domu towarowym. Nie każdy obnaży demonstracyjnie genitalia przed rodzicami, po czym poczęstuje matkę zwymiotowanymi cukierkami, a ojca koniakiem z krwią miesięczną. Nie każdy też odważy się całować przypadkowych przechodniów, uprawiać seks z prostytutkami, przeklinać jak dorożkarz w centrum handlowym czy skopać nagrobek babki. Trudno masturbować się w kabinie wideo w sexshopie przed terapeutami podczas oglądania z nimi filmów pornograficznych.

Niestety, niektóre rady chilijskiego terapeuty przeczą zasadom i ideom, propagowanym przez nasz miesięcznik. Dotyczy to zwłaszcza brutalnego uśmiercania zwierząt, np. zabijania czarnej kury pałką bejsbolową, gruchotania żywcem kości zakupionym białym szczurom i ptakom hodowlanym, jak i obrzucania głowy krowy tuzinem jaj. Ale i ewidentnego łamania prawa, jak choćby zalecane kradzieże w sklepach, pozorowane porwanie, grożenie bronią i gwałtem oraz obnażenie i kilkudniowe uwięzienie niczego nieświadomej dziewczyny, chodzenie nago i uprawianie seksu w miejscach publicznych, wypróżnianie się na rodzinne groby, rozbijanie ich bronią i pałką bejsbolową, podpalenie drzewa, wyrzucenie z okien jadącej taksówki kilkuset fotografii czy żebranie na ulicy z ciałem wysmarowanym kałem.

Tego rodzaju zalecenia autora należy więc potraktować tak, jak zrobił to pewien nauczyciel kendo, który miał ukochanego mastyfa. Pragnął on uzyskać ósmy, najwyższy stopień dan, jednak japońscy mistrzowie poddawali cudzoziemców niemożliwym do zdania egzaminom. Jodorowsky zalecił mu rozpłatanie psa mieczem. Mężczyzna wyszedł bez słowa, a po tygodniu wrócił ze zwierzęciem i oświadczył, że pozbył się chęci uzyskania najwyższego stopnia, gdyż zawsze praktykował dla przyjemności, a nie honorów, więc nie musi go mordować.

Żadne bowiem pragnienie czy terapia nie usprawiedliwia krzywdy postronnych osób i żywych istot.

Recenzja: Nieznany Świat 8/2017

W sprzedaży



Newsletter

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Więcej informacji w Polityce prywatności.