Krew Bogów

KREW BOGÓW
Nicholas Red­fern
Wydawnictwo AMBER, Warszawa 2017

Pismo Święte mówi, że człowiek został stwor­zony na wzór i podobieństwo Boże. W swo­jej najnowszej książce Nicholas (Nick) Red­fern sugeruje, że kos­miczni kreatorzy, powołu­jąc do życia Homo sapi­ens, umieś­cili w naszym gatunku cząstkę samych siebie. Próbował to potwierdzić Zecharia Sitchin. Na krótko przed swoją śmier­cią w 2010 r. rozpoczął on stara­nia o przeprowadze­nie badań gene­ty­cznych sumeryjskiej królowej Pu-​abi (ok. XXVI w. p.n.e.). Ten kul­towy pis­arz porusza­jący tem­atykę starożyt­nych astro­nautów wierzył, że ludzie są potomkami istot stwor­zonych jako siła robocza przez zaawan­sowanych w roz­woju cywiliza­cyjnym Obcych, którzy przy­byli na Ziemię jakieś pół mil­iona lat temu i tu się osiedlili. Mieli to być leg­en­darni Anun­naki z plan­ety Nibiru, upamięt­nieni w sumeryjs­kich mitach i eposach. Jako że kos­mici wyko­rzys­tali geny małpoludów i własny mate­riał gene­ty­czny, każdy z nas może nosić w sobie kro­pelkę krwi bogów z Kos­mosu. Inni, jak Pu-​abi i przed­staw­iciele wyższej kasty niewol­ników, mieli jej nieco więcej.

Red­fern w swoim dziele podąża szlakiem Anun­naki, sugeru­jąc, że dowody na ich ingerencję w stworze­nie rodzaju ludzkiego niek­tórzy z nas mają… w żyłach. Chodzi o ludzi ze wskaźnikiem Rh – , którzy – jak mówi autor – są pod pewnymi wzglę­dami unikalni. Wielu z nich było solą dziejów i zna­jdziemy wśród nich wybit­nych poli­tyków, artys­tów oraz takich postaci jak np. Lee Har­vey Oswald (dom­nie­many zabójca prezy­denta Kennedy’ego), które jed­nym czynem zmieni­ały bieg historii.

Dużo bardziej tajem­nicze pozostają kwestie bio­log­iczne. Anty­gen Rh wys­tępuje u wszys­t­kich naczel­nych, a my odziedz­iczyliśmy go po małpich przod­kach. Jed­nak krew 1015 pro­cent ludzi go nie zaw­iera, choć – argu­men­tuje Red­fern – skoro wszyscy wywodz­imy się od zwierząt, nie powinno to mieć miejsca.

Co z tego wynika? Według autora, znanego z lubianego przez wielu naszych czytel­ników seri­alu Starożytni kos­mici, Rh-​negatywni są potomkami istot takich jak Puabi – nad­zor­ców pozostaw­ionych przez Anun­naki na Ziemi do doglą­da­nia ludzkości, w obrę­bie której z upły­wem wieków się rozpłynęli. Ich dalecy potomkowie nadal stanowią jed­nak łącznik naszej plan­ety z Obcymi. Pis­arz zauważa na przykład, że wiele ofiar uprowadzeń przez kos­mitów to (dzi­wnym zbiegiem okoliczności) właśnie Rh-​negatywni! Zdają sobie z tego wszys­tkiego sprawę służby spec­jalne i część naukow­ców – twierdzi autor Krwi Bogów – ale prawda nie może wyjść na jaw z dwóch powodów. Pier­wszy to pod­kopanie auto­ry­tetu religii; drugi wiąże się z przyz­naniem, że kilka­naś­cie pro­cent mieszkańców naszej plan­ety nosi w sobie cząstkę odziedz­ic­zoną po nad­ludzi­ach.

W Krwi Bogów zostało porus­zonych wiele innych wątków. Lekkie pióro i umiejęt­ność zaciekaw­ienia czytel­nika to niek­wes­t­ionowane zalety Nicka Red­ferna, choć jego pobieżność w argu­men­towa­niu niek­tórych kwestii nie przy­pad­nie do gustu tym, którzy chcą spen­etrować temat głę­biej. Swoje trzy grosze kry­tyki wobec jego kon­cepcji doty­czącej Rh dorzu­cają też biolodzy. Ale — w obliczu tak kon­trow­er­syjnej materii, z jaką mamy w tym przy­padku do czynienia – to poniekąd nor­malne. Gen­er­al­nie zaś Krew bogów to książka dla tych, którzy dopiero rozpoczy­nają podróż w ukrytą his­torię rodzaju ludzkiego, nie mając czasu na wer­towanie tomów Sitchina czy Arnolda Mostow­icza.

Recen­zja: Niez­nany Świat 12/​2017

W sprzedaży




Newsletter

Strona korzysta z plików cook­ies w celu real­iza­cji usług i zgod­nie z Poli­tyką pry­wat­ności. Możesz określić warunki prze­chowywa­nia lub dostępu do plików cook­ies w Two­jej przeglą­darce. Więcej infor­ma­cji w Poli­tyce pry­wat­ności.