Wprowadzenie w antropozofię

WPROWADZE­NIE W ANTROPO­ZOFIĘ
Wydawnictwo ARCHE, Kraków

To samo wydawnictwo, które udostęp­niło pol­skiemu czytel­nikowi fas­cynu­jącą serię Rozmów z Duchami Natury (zob. Lek­tury w poprzed­nim numerze) przy­go­towało inny mały rary­tas (acz już adresowany do bardziej przy­go­towanego duchowo czytel­nika). Jest nim tom Wprowadze­nie w antropo­zofię. Nad książką tą unosi się, rzecz jasna, duch Rudolfa Stein­era, ale jest tam mowa o wielu wątkach związanych ze wspom­ni­anym prą­dem filo­zoficznym — m.in. o aniołach, Świętej Trójcy, medy­tacji i ped­a­gog­ice wal­dorf­skiej. Mówią o tym wybitni współcześni antropo­zo­fowie (choć niestety jedynie z Niemiec), a wśród nich m.in. Hen­ning Kullak-​Ublick, który for­mułuje szoku­jącą tezę, iż Steiner nie jest mile widziany w szkołach wal­dorf­s­kich. Częś­ciowo stanowi to kon­sek­wencję faktu, że co drugi nauczy­ciel w szkołach wal­dorf­s­kich nie jest antropo­zofem. Ist­nieją także szkoły, w których pod­czas kon­fer­encji nauczy­ciele nie życzą sobie wymieni­a­nia nazwiska Rudolfa Stein­era – mówi wspom­ni­any wykład­owca. – Uważam to za zaprzecze­nie roz­woju. Nie można odd­zielić ped­a­gogiki wal­dorf­skiej od jej twórcy, którym jest Rudolf Steiner. To on opra­cował pod­stawy całej metodyki naucza­nia w tych szkołach. Jeśli ktoś nie żyje ideałami antropo­zofii, to ist­nieje niebez­pieczeństwo, że będzie trak­tować reguły obow­iązu­jące w szkołach wal­dors­kich w sposób dowolny. Antropo­zofia i ped­a­gogika wal­dorf­ska wyma­gają codzi­en­nego ćwiczenia, a jeśli ktoś z góry odrzuca ideały antropo­zofii, to powinien zmienić szkołę.

To ci niespodzianka, a na kar­tach syg­nal­i­zowanej tu książki jest ich więcej. Warto przeczytać.

Recen­zja: Niez­nany Świat 09/​2018

W sprzedaży




Newsletter

Strona korzysta z plików cook­ies w celu real­iza­cji usług i zgod­nie z Poli­tyką pry­wat­ności. Możesz określić warunki prze­chowywa­nia lub dostępu do plików cook­ies w Two­jej przeglą­darce. Więcej infor­ma­cji w Poli­tyce pry­wat­ności.