Duchy kresów wschodnich

DUCHY KRESÓW WSCHOD­NICH
Alicja Łukawska
Wydawnictwo von Boroviecki, Radzymin 2018

Taka książka musi­ała kiedyś pow­stać. W cen­trum uwagi jej autorki znalazły się his­to­rie o duchach oraz zjawiskach para­nor­mal­nych, które odno­towano w pamięt­nikach i doku­men­tach his­to­rycznych pochodzą­cych z obszaru Rzecz­pospo­litej Obo­jga Nar­o­dów – państwa funkcjonu­jącego w lat­ach 15691795, na które składała się Korona Królestwa Pol­skiego oraz Wielkie Księstwo Litewskie.

Jak zaz­nacza, znana również z pub­likacji na łamach Niez­nanego Świata, Alicja Łukawska, w okre­sie PRL-​u wszelkie wspom­nienia doty­czące kresów wschod­nich nie były dobrze widziane. Sytu­acja zmieniła się radykalnie po 1989 roku. Wów­czas to na rynku księ­garskim doszło do prawdzi­wego wysypu lit­er­atury pamięt­nikarskiej. Z tych właśnie zasobów, jak też z lit­er­atury emi­gra­cyjnej czer­pie pełnymi garś­ci­ami autorka, snu­jąc swą fas­cynu­jącą opowieść o zdarzeni­ach owianych tajem­nicą, miejs­cach naw­ied­zonych i ludzi­ach wykazu­ją­cych się para­nor­mal­nymi darami.

Dopóki na wschodzie trwała nieprz­er­wanie od wieków trady­cja pol­ska – pisze we stępie Łukawska – dopóty opowieści o rzeczach niezwykłych krążyły między ludźmi z ust do ust. Jeszcze na początku XX wieku wiele kre­sowych dworów i pałaców miało swoje wer­sje opowieści o duchach. Ale kiedy Polacy zostali stamtąd wypędzeni przez „ognistą miotłę” Stalina, kiedy roz­jechali się w różne strony świata, his­to­rie te powoli ginęły. W wielu wypad­kach zostały zupełnie zapom­ni­ane. Dawna leg­enda ule­ci­ała, zaś ślad po niej pozostał tylko w starych pamięt­nikach, zapiskach lokalnych his­to­ryków czy zbier­aczy region­al­nych podań i baśni.

Nad­szedł więc czas, aby je przypomnieć.

W Duchach kresów wschod­nich przeczy­tamy o zjawach, wam­pirach, wilkołakach, zna­chorach, mag­ne­tyzmie zwierzę­cym, seansach spiry­tysty­cznych, jas­nowidzach i wróżbitach, jak też o wyprzedza­ją­cych swą epokę niekon­wencjon­al­nych wynalazkach. Ze znanych nazwisk pojaw­iają się nasi wieszc­zowie: Mick­iewicz i Słowacki, jas­nowidze: Ossowiecki i Marcinkowski, jedyny w swoim rodzaju hra­bia Tadeusz Leszczyc-​Grabianka, kon­struk­torzy: pio­nier telegrafii bezprze­wodowej i ważny poprzed­nik Kir­liana, Jakub Jodko-​Narkiewicz, oraz lwowiak Fran­ciszek Rych­nowski, odkry­wca eteroidu.

Zaopa­tr­zona w imponu­jącą bib­li­ografię oraz indeks nazwisk, zilus­trowana zdję­ci­ami książka Alicji Łukawskiej to pozy­cja ze wszech miar godna polece­nia. Powinna zach­wycić nie tylko miłośników his­torii, ale również osoby zain­tere­sowane wszys­tkim, co niezwykłe i tajem­nicze. Za swoiste motto do tego tomu posłużyła wypowiedź mark­izy Du Def­fand, która stwierdz­iła: Nie wierzę w duchy, ale bardzo się ich boję.

Recen­zja: Niez­nany Świat 11/​2018

W sprzedaży



Newsletter

Strona korzysta z plików cook­ies w celu real­iza­cji usług i zgod­nie z Poli­tyką pry­wat­ności. Możesz określić warunki prze­chowywa­nia lub dostępu do plików cook­ies w Two­jej przeglą­darce. Więcej infor­ma­cji w Poli­tyce pry­wat­ności.